You are here:  / Rozmowa wieczorna / Antiochia Syryjska

Antiochia Syryjska

post by related

related post

Cierpienie to także jeden z głównych tematów utworów Jana Kasprowicza. Szczególnie znamienny dla omawianego motywu jest hymn Dies irae, który poprzez swą formę i treść nawiązuje do średniowiecznych hymnów kościelnych, a także wpisuje się w szereg tekstów należących do tak zwanej literatury prometejskiej. Podmiot liryczny wiersza to człowiek reprezentujący całą ludzkość, która wraz z końcem świata podlega surowemu sądowi Boga. Występuje on przeciw Stwórcy i oskarża Go o istniejące na świecie zło i cierpienie: „Nic, co się stało pod sklepem niebiosów, / bez Twej się woli nie stało!” Czyni Go odpowiedzialnym za cały ból świata, który osiąga swoje apogeum właśnie podczas Sądu Ostatecznego: „Ogromna, niesłychana, wiekuista męka”, „w Pańskiego gniewu nieskończony dzień: / wielki, wszechmocny Ból”, „upiory wieków […] / i klną, i bluźnią, i płaczą, / jęczą, i syczą, i dyszą / nieustającą rozpaczą”. Cierpienie symbolizowane jest tu również przez „Głowę owiniętą cierniową koroną”, która stanowi pars pro toto Jezusa Chrystusa. Podmiot liryczny zarzucał Bogu obojętność i zgodę na istnienie zła, nazywał Go „kamiennym, lodowatym”, odbierając Mu prawo do bycia doskonałym. Kasprowicz, autor Dies irae, jawi się jako prawdziwy dekadent całkowicie przekonany o nadciągającej zagładzie świata. Jest świadomy wielkiego zła i bólu opanowującego świat, ale wie też, że jego źródło tkwi w grzechu pierworodnym, kiedy to Ewa uległa wpływowi szatana. To jej grzech przyczynił się do cierpień przyszłych pokoleń: „Jej grzechu ciężar zgniótł cię, stanąłeś w pół drogi!” Kasprowicz zwątpił w sens wiary chrześcijańskiej, a swój bunt przeciw Bogu wyraził także w innym hymnie pt. Święty Boże. Także i w tym utworze poeta oskarżał Boga o obojętność na losy ludzkie. Ukazał Go jako siedzącego na niedostępnym tronie, zachwycającego się swoją potęgą i obojętnego na nędzę ludzkości. Wydaje się, że wcale Go nie interesują susze powodujące nieurodzaj, grady niszczące zboże i ulewy zatapiające pola. Podobnie niewzruszony pozostawał na niedolę Polaków niemogących spocząć we własnej mogile, gdyż ich ziemia znajdowała się pod zaborami. Według poety Bóg siedzi na wysokości i bawi się przesypywaniem prochu gwiazd w złotej klepsydrze, nawet przez chwilę nie patrząc na ziemię. Zachowuje się On tak, jakby oddał świat w ręce szatana – uosobienie zła. Pomimo tak wielu zarzutów uczynionych pod adresem Boga, poeta ostatecznie nie zatracił wiary, bowiem – wielokrotnie powtarzając słowa „Kyrie elejson!” – to właśnie w Nim poszukiwał ratunku i odkupienia. W późniejszych hymnach zmienił się stosunek poety do zła i cierpienia. W Mojej pieśni wieczornej godził się z faktem jego istnienia. Uznawał karę za grzechy jako coś naturalnego, prosił jednak Stwórcę, by była to kara oczyszczająca, a nie wyrok skazujący na potępienie. Natomiast w Hymnie św. Franciszka z Asyżu, w myśl poglądów świętego, głosił zespolenie człowieka z naturą, które może przynieść mu największą radość i umniejszyć odczuwane cierpienie. Nawet śmierć nie budzi już w poecie lęku i sprzeciwu, wręcz przeciwnie traktował ją jako naturalną kolej życia, ostateczne jego dopełnienie. Cierpienie stało się koniecznym uzupełnieniem radości.

Podobne wpisy o edukacji:

Antiochia Syryjska
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)