You are here:  / Deus faber / Człowiek w futerale tekst

Człowiek w futerale tekst

post by related

related post

W okresie Młodej Polski cierpienie nabrało większego znaczenia, bowiem w sposób bezpośredni wiązało się ono z istniejącą w ówczesnym czasie „chorobą wieku”. Zbliżający się jego koniec przyczynił się do ukształtowania postawy odznaczającej się przeświadczeniem o nadciągającycm zmierzchu kultury europejskiej, sceptycyzmem, pesymizmem, negowaniem wartości społecznych i moralnych, egocentryzmem, a także atrofią uczuć i woli. W praktyce postawa dekadencka przejawiała się w melancholii, zniechęceniu, skłonności do refleksji, niezgodzie na świat, tragizmie istnienia oraz pożądaniu nirwany i śmierci. Taki typ postawy powstał między innymi pod wpływem poglądów niemieckiego myśliciela, Artura Schopenhauera. Twierdził on, że człowiek nigdy nie osiągnie prawdziwego szczęścia, bowiem nie jest on w stanie uniknąć poczucia niedosytu i cierpienia. W jednym ze swoich dzieł pisał, że „wszelkie szczęście nie może dać trwałego zaspokojenia i uszczęśliwienia, lecz zawsze tylko uwolnienie od jakiegoś bólu lub braku, po którym musi nastąpić nowy ból”, a „nieustanne starania obliczone na usunięcie cierpienia nie dają nic poza zmianą jego postaci” [A. Schopenhauer, Świat jako wola i przedstawienie, Warszawa 1994, t. 1, s. 486, 479]. Schopenhauer poddawał jednak sposób rozwiązania sytuacji bólu istnienia. Według niego jedyną formą ucieczki jest stan nirwany polegający na zerwaniu ze światem zewnętrznym, kontemplacji, wewnętrznym skupieniu oraz roztopieniu w poczuciu nierzeczywistości i nicości. Z podpowiedzi tej skorzystał polski poeta dekadencki Kazimierz Przerwa – Tetmajer, pisząc wiersz Hymn do Nirwany. Utwór utrzymany jest w tonie modlitewnym, przybiera nawet formę litanii poprzez powtarzające się po każdym wersie wezwanie „Nirwano!”. Podmiot liryczny wiersza wyraża prośbę skierowaną właśnie do Nirwany, by ta wyzwoliła go od cierpień tego świata: „Z otchłani klęsk i cierpień podnoszę głos do ciebie”, „Złemu mnie z szponów wyrwij, bom jest utrapion srodze”, w bólach konwulsyjnych tarza się moja dusza”, „Twym unicestwiającym oddechem pierś niech sycę”. Do motywu nirwany poeta nawiązał także w wierszu o inc. Nie wierzę w nic. Jako typowy dekadent odrzucił w tym utworze wszelkie idee i wartości: „Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów”. Wyzbył się pragnień i marzeń życia doczesnego, chcąc jedynie osiągnąć stan nirwany, „W której istność pogrąża się cała / […] / I nie czując przechodzi z wolna w nieistnienie”. Cierpienia spowodowane podłością ludzką i zatratą sensu egzystencji mogą odnaleźć ukojenie tylko i wyłącznie w krainie nicości i niebytu. Ból podmiotu lirycznego wierszy Tetmajera pogłębiało zwątpienie w istnienie Boga, a więc zwątpienie w wartość najwyższą, pozwalającą na uzasadnienie sensu ludzkiego życia. To właśnie dlatego życie podmiotu lirycznego przepełnia niczym nieograniczony smutek. Zdaje on sobie sprawę z tego, że wraz z uznaniem nieistnienia Boga jednocześnie doprowadza do unicestwienia własnej osoby: „Gdy Ty mi konasz, dusza we mnie kona, / […] / Myślom się otchłań i przepaść otwiera / Nieprzenikniona – – / I dusza kona i serce umiera”. Cierpienie w zwątpieniu nie da się porównać z żadnym innym, dlatego też podmiot liryczny szukał wyjścia z tej sytuacji. Prosił Boga, by On sam dał znak swego istnienia, a przez to zmniejszył stopień odczuwanego bólu. Tetmajer dostrzegał beznadziejność i destrukcję życia ludzkiego, wielokrotnie dając wyraz tej świadomości w tworzonych przez siebie utworach. W wierszu Evviva l`arte wprost stwierdzał, że „Człowiek zginąć musi” i „życie nasze nic niewarte”, natomiast w innym wierszu pisał: „Wszystko umiera z smutkiem i żałobą, / choć tylko zmianą kształtu jest skonanie”, wątpiąc jednocześnie w to, że śmierć może wyzwolić człowieka od cierpienia świata. W życie ludzkie nieodłącznie wpisane jest odczuwanie bólu, co potwierdza pojawiająca się w utworze Na Anioł Pański „zaduma polna”, „osmętnica”. Życie nieustannie przemija, przy czym nie ma ono żadnego określonego celu. Dusza ludzka jest samotna w obliczu swojego cierpienia, „I swoje losy klnie straszliwe, / Z ogromną skargą i rozpaczą”. Z wiersza przebija głęboka melancholią, której towarzyszą gęstniejące mroki, szare mgły i puste pola. Tetmajera nurtowała kwestia sensu ludzkiego życia przepełnionego złem i cierpieniem, z żalem stwierdzał, że być może wcale go nie ma, tak jak nie ma go w walce mrówki z pociągiem: „Ale czyż mrówka wrzucona na szyny / może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?” [Koniec wieku XIX]. Człowiek końca wieku milczy w obliczu spotykających go nieszczęść, a pytany o ich znaczenie „Głowę zwiesza niemy”.

Podobne wpisy o edukacji:

Człowiek w futerale tekst
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)