You are here:  / Adam Mickiewicz emigracja / Literackie rozmowy z bogiem bibliografia

Literackie rozmowy z bogiem bibliografia

post by related

related post

Utwory romantyczne podejmowały także temat cierpienia z powodu wygnania, przy czym niejednokrotnie wiązały się one z bezpośrednimi doświadczeniami twórców. Adam Mickiewicz, po zdemaskowaniu przez władze rosyjskie środowiska filomatów i filaretów, skazany został na wyjazd do Rosji. Poddano go pod opiekę ministra oświaty i nakazano mu prowadzenie zajęć lekcyjnych w guberniach znacznie oddalonych od Polski. W październiku 1824 roku Mickiewicz już na zawsze opuścił Litwę, za którą tęsknił i do której powracał myślą w wielu swych utworach. Echem właśnie tych wydarzeń są przejmujące wersy Inwokacji w Panu Tadeuszu: „Litwo! Ojczyzno moja![…] / […] tęsknię po tobie. / […] / Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną / Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, / Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych / […]” [w. 1, 4, 14–16]. Ból wygnańca można odczytać także w pierwszym sonecie krymskim zatytułowanym Stepy Akermańskie. Pielgrzym cierpiał, będąc z dala od swej ojczyzny, a jego bólu nie była w stanie ukoić nawet orientalna przyroda – „ostrowy burzanu” i „lampa Akermanu”. Podmiot liryczny wiersza próbował nasłuchiwać głosu dochodzącego z Litwy, lecz czynił to bezskutecznie. Miał świadomość straty, a jednocześnie wiedział, że nic nie potrafi odmienić jego losu na lepszy. Z żalem i bólem serca stwierdzał: „Jedźmy, nikt nie woła!” Podobne cierpienie odczuwa się podczas lektury wierszy Juliusza Słowackiego, który opuścił ojczyznę w roku 1831, obawiając się o swoje życie. Pisał on teksty patriotyczne i odmówił pracy w Komisji Skarbu kierowanej przez prorosyjskiego ministra Druckiego-Lubeckiego – w takiej sytuacji nie mógł pozostać w kraju, wiedząc, że wkroczenie wojsk rosyjskich do Warszawy jest tylko kwestią czasu. Wyjechał, zasilając szeregi politycznych emigrantów, nawet przez chwilę nie przeczuwając, że już nigdy nie powróci. W Hymnie dał wyraz swego głębokiego bólu, powtarzając wielokrotnie słowa: „Smutno mi, Boże!” Cierpiał, ponieważ wiedział, że „okręt nie do kraju płynie”. Czuł się jak człowiek obłąkany, który z pewnością stałby się szczęśliwy, gdyby tylko mógł ponownie podziwiać bociany „na polskim ugorze”.

Temat cierpienia podejmowany był także w utworach pozytywistycznych, przy czym – podobnie jak to miało miejsce w romantyzmie – różne były jego przyczyny i stopnie odczuwania. Ówczesna literatura miała na celu nie tyle stworzenie dzieł wspaniałych pod względem artystycznym co ukazywanie rzetelnej prawdy o człowieku i społeczeństwie. To właśnie dlatego pojawiało się w niej cierpienie będące nieodłącznym elementem życia ludzkiego. Powieść Elizy Orzeszkowej pt. Nad Niemnem to jedno z tych dzieł, które przedstawiały postaci odczuwające ból i cierpienie. Benedykt Korczyński ciężko znosił konflikt z synem, ciągle wspominał klęskę powstania, a poza tym cierpiał z powodu nieszczęśliwego małżeństwa z Emilią, która okazała się rozkapryszoną marzycielką całkowicie nierozumiejącą pracy we dworze i nieinteresującą się czyimiś problemami. Andrzejowa Korczyńska odczuwała nieustanny ból po stracie ukochanego męża, który pogłębiała świadomość złego wychowania syna poprzez izolowanie go od spraw społecznych i rozbudzanie w nim kosmopolityzmu. Natomiast Marta Korczyńska i Anzelm Bohatyrowicz to para nieszczęśliwych kochanków, na których drodze do szczęścia stanęła obawa Marty przed ciężką pracą w zaścianku i wyszydzaniem jej przez środowiska dworskie z powodu wyboru ukochanego z niższej warstwy społecznej niż ona. Bohater cierpiący z miłości – godny następca Mickiewiczowskiego Gustawa – został ukazany również w Lalce Bolesława Prusa. Stanisław Wokulski bezgranicznie zakochany był w Izabeli Łęckiej. Jego uczucie zaślepiło go całkowicie, nie dostrzegał prawdziwego oblicza kobiety, która tak naprawdę wcale go nie kochała. Ostatecznie, co prawda zgodziła się ona zostać jego żoną, lecz uczyniła to pod naciskiem rodziny, dostrzegając w Wokulskim stabilizację i bezpieczeństwo. Nieustannie bawiła się jego uczuciami, pozwalając sobie na przelotne miłości do Rossiego, Molinariego i Starskiego. Wokulski cierpiał z powodu zazdrości i upokorzenia, lecz nawet wówczas nie potrafił zrezygnować z uczucia do Izabeli. Jako kochanek romantyczny idealizował jej postać, utożsamiając ją prawie z aniołem. Wychowany na poezji minionej epoki dostrzegał w miłości wartość najwyższą, dlatego też nie próbował zyskać względów ukochanej swoją pozycją materialną. Podobnie jak wszyscy romantyczni kochankowie poniósł klęskę. Nie zdołał rozkochać w sobie Izabeli, która ponad wszystko stawiała swoją pozycję społeczną i konwenanse. Wzorem Wertera i Gustawa z IV części Dziadów chciał popełnić samobójstwo, jednakże od śmierci pod kołami pociągu uratował go dróżnik Wysocki. Zakończenie powieści jest niejasne, nie wiadomo czy Wokulski się zabił, czy też tylko zaaranżował kolejne samobójstwo, wiadomo jednak, że cierpienie spowodowane nieszczęśliwą miłością było tak wielkie, że gotów był na wszelkie poświęcenie, by się od niego uwolnić.

Podobne wpisy o edukacji:

Literackie rozmowy z bogiem bibliografia
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)