You are here:  / Adam Mickiewicz emigracja / Motyw hioba w literaturze

Motyw hioba w literaturze

post by related

related post

Tadeusz Borowski ukazał w opowiadaniach człowieka zlagrowanego podporządkowanego procesom dehumanizacji i reifikacji. W Pożegnaniu z Marią pisał, że życie ludzkie stało się towarem, elementem okupacyjnej gospodarki. Sens ludzkiej egzystencji sprowadzał się wówczas tylko i wyłącznie do biologicznego przetrwania, nikt nie poświęcał się za ideały i nie stawał w obronie drugiego człowieka. Wyjątkiem okazała się stara Żydówka, która po ucieczce z getta, nie mogąc doczekać się również mającej uciec córki, postanowiła powrócić, by chociaż w ten sposób „umrzeć po ludzku”. W opowiadaniu U nas w Auschwitzu Borowski ukazał dramatyczną prawdę, że w obozie można się było zadomowić. Więźniowie przyzwyczajali się do tego miejsca, chociaż zdawali sobie sprawę z rychłej śmierci. Zatracali swą prawdziwą osobowość, stawali się nic nieznaczącymi numerami. Proszę państwa do gazu to opis starań człowieka, by za wszelką cenę poprawić swój wygląd, zatuszować choroby i sprawić wrażenie osoby pogodnej i zdrowej po to tylko, aby uniknąć śmierci. W obliczu przerażającej wizji zagazowania matki wypierały się swoich dzieci, najbliżsi oszukiwali się nawzajem, mówiąc, że idą tylko do kąpieli, do łaźni. Ich lęk przed cierpieniem i przywiązanie do życia były tak ogromne, że nie chcieli przyjąć do wiadomości czekającego ich losu.

Cierpienia doznane w czasie wojny – wyniszczające człowieka zarówno fizycznie, psychicznie, jak i moralnie – ukazała Zofia Nałkowska w Medalionach. Jest to zbiór opowiadań przedstawiających bóle i cierpienia ludzkie obrazujące ogrom zbrodni hitlerowskich. W opowiadaniu Profesor Spanner autorka podjęła temat wykorzystania po śmierci ludzkiego ciała. Wygotowywane kości łączono w szkielety służące do badań w Instytucie Anatomicznym, natomiast z tłuszczu odartego ze skór tworzono mydła. Opowiadanie Dno to opis nieludzkiego traktowania drugiego człowieka. Na więźniach przeprowadzano eksperymenty, niektórych zamykano w komorze z głodnymi szczurami. Za niewyrobienie normy w fabryce amunicji katowano i głodzono. Człowiek jest mocny to z kolei historia Michała P., który pracował przy zakopywaniu trupów w lesie. Początkowo praca ta wydawała mu się czymś strasznym, lecz z biegiem czasu przyzwyczaił się do niej. Zatracił wszelkie wartości i ludzkie odruchy. Sytuacja zmieniała się, gdy wśród zakopywanych ciał rozpoznał swoją żonę i dzieci. Chciał umrzeć razem z rodziną, ale nie pozwolono mu na to. Jeden z Niemców powiedział do niego: „człowiek jest mocny, może jeszcze dobrze pracować”. Okrucieństwo wojny pozostawiało trwały ślad w psychice ludzkiej, niejednokrotnie doprowadzało do nieodróżniania przez człowieka dobra od zła. Tak właśnie stało się z dziećmi z opowiadania Dorośli i dzieci w Oświęcimiu, które – nie znając innej zabawy – bawiły się w palenie Żydów. W czasie II wojny światowej cierpienie było świadomie wykorzystywaną formą przemocy. Oprawcy nie przejmowali się losem więźniów, torturowali ich i zabijali. Nałkowska zawarła te prawdę w słowach: „ludzie ludziom zgotowali ten los”, podkreślając, że źródłem ludzkiego cierpienia był drugi człowiek.

Podczas wojny ginęli przedstawiciele różnych narodów, lecz Niemcy w szczególności chcieli doprowadzić do unicestwienia narodu żydowskiego. Żydów umieszczano w gettach – specjalnie izolowanych dzielnicach – zmuszano ich do niewolniczej pracy, pozbawiając jednocześnie żywności i lekarstw. Likwidacja warszawskiego getta rozpoczęła się 19 kwietnia 1943 roku, powodując śmierć ponad siedemdziesięciu tysięcy polskich Żydów. Rozmowy z katem Kazimierza Moczarskiego to rodzaj wywiadu z Jürgenem Stroopem, głównym organizatorem akcji likwidacji getta. Stroop z dumą opowiadał o celnych strzałach swoich żołnierzy do Żydów wyskakujących z okien płonących domów. Śmiał się z nich i ich cierpienia, określając ich mianem spadochroniarzy. Dla Stroopa Żydzi stanowili zupełnie odrębny gatunek, widział ich jako niepełnych ludzi, którzy mają inne tkanki i kości niż naród niemiecki. Oficjalnym zakończeniem akcji było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi. Wybuch i zburzenie budynku były dla Stroopa przeżyciem prawie estetycznym: „Nacisnąłem guzik. Ognisty ogień uniósł się do góry. Przeraźliwy huk. Seria kolorów. Niezapomniana alegoria tryumfu nad żydostwem”. Z perspektywy niemieckiego oprawcy cierpienia tysięcy Żydów nic nie znaczyły. Stroop nie przejmował się ich bólem, wręcz przeciwnie napawał się nim. Cieszył się z dobrze wykonanego zadania, za które został nagrodzony Żelaznym Krzyżem Pierwszej Klasy. Nawet przez chwilę nie zastanowił się nad tym, że doprowadził do śmierci tysiące niewinnych ludzi.

Podobne wpisy o edukacji:

Motyw hioba w literaturze
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)